• Agnieszka

"Mama, co moge (dzisiaj) robic?

Jakie pytanie Twoje dziecko zadaje najczesciej?






"Mama, co moge robic?" to jedno z tych pytan - zaraz po "Co dzisiaj bedzie na kolacje?" - ktore najczesciej zadaje moja corka Anastasia.








Powyzsze pytanie, przynajmniej u mnie w domu, jest synonimem nudy. Prawde mowiac nie mam nic przeciwko nudzie, powiem wiecej: zawsze stalam po stronie tych, ktorzy twierdza, ze nudzenie sie od czasu do czasu to rzecz dobra i sluszna, pozwala się zrelaksowac, stymuluje wyobraznie, i tak dalej, i tak dalej...

Z racji tego, ze jestem kobieta pracujaca (i jak kazda kobieta pracujaca jestem zazwyczaj bardzo zajeta), rzadko "bawie sie" w znajdowanie zajec moim dzieciom (chyba, że chodzi o sprzatniecie pokoju albo umycie rak przed jedzeniem, oczywiscie!), wiec chcac niechcac musza sobie same radzic z tym, jak wykorzystac swoj wolny czas. Anastasia przychodzi do mnie ze swoim ulubionym pytaniem z nadzieja, ze cos wymysle, ale zazwyczaj wzruszam ramionami i robie glupia mine, ktora oznacza, ze "nie mam pojecia". Efekt jest taki, ze wraz z siostra, nie mogac na mnie liczyc, same wymyslaja sobie zajecia i zabawy. Tylko czasami, w przyplywie pozytywnej energii, dobrej woli i wolnego czasu proponuje im cos fajnego, i tylko czasami podsuwam pomysly i materialy do zabawy.


Na nasze szczescie dzieci posiadaja ogromne zasoby wyobrazni, ktorych my dorosli nie jestesmy sobie w stanie wyobrazic ani ogarnac; od czasu do czasu jestem swiadkiem zabaw, rozwiazan i punktow widzenia dosc zaskakujacych i niekonwencjonalnych, ktore probuje uwiecznic na zdjeciach czy filmach. Jestem pewna, ze kazdy rodzic moze pochwalic sie tego typu doswiadczeniami.

Teoria rosnacej wyobrazni, ktora jest efektem nudy istnieje, ma racje bytu i pozwala mi uwolnic sie od poczucia winy, ktore na pewno rosloby w mojej glowe jesli mialabym swiadomosc, ze moje dzieci nie potrafia sobie radzic z monotonia codziennego zycia.


Przymusowe wakacje totalnie odmienily zycie naszych dzieci (i nasze tez). Wszyscy zdajemy sobie sprawe z tego, jak trudno jest zorganizowac czas w czterech scianach bez tego, co do niedawna bylo chlebem powszednim naszych dzieci: przedszkola czy szkoly, dodatkowych zajec, spotkan z przyjaciolmi, z rodzina - jednym slowem zycia poza domem! Z dnia na dzien zostalismy tego wszystkiego pozbawieni - i automatycznie dla wielu z nas znalezienie odpowiedzi na pytanie "Mama, co moge robic?" moze byc trudniejsze niz pytania z serii egzystencjalnych. To zrozumiale; nielatwo jest byc studnia pomyslow 7 dni w tygodniu. I kiedy juz nie jestesmy w stanie nic sami wymyslic, zaczynamy szukac pomyslow poza nasza glowa - sczesliwie swiat wokol nas oferuje nam rozwiązania, inspiruje i zachęca do dzialania. Przy odrobinie wysiłku z pewnością będziemy w stanie pomóc dzieciom przejść przez ten szczegolny okres w konstruktywny, zabawny i stymulujący sposób.


Istnieje wiele zasobów w Internecie, które podsuwaja nam ciekawe pomysły i z ktorych mozna skorzystac w sposob calkowicie bezplatny. Zauwazylam, ze w ostatnich tygodniach wielu artystow podjelo dzialania aby choc w minimalny sposob pomoc rodzicom, oferujac czesc tego, co potrafia robic najlepiej - od kolorowanek i opowiadan po pomysly na gry i zabawy.

Pomyslalam, ze ja tez moge i prede wszystkim chce dac cos od siebie - i w ten oto sposob powstal mini projekt, ktory w tworczy sposob moze pomoc zajac dzieci na godzinke lub dwie. Jest to osmiostronnicowa ksiazeczka, zatytulowana "Mamma, co moge robic?" (nie moglo byc inaczej! - tytulem zainspirowaly mnie moje dzieci), i przeznaczona jest dla 4-8 latkow (oczywiscie podany wiek jest orientacyjny). Wewnątrz znajdziecie kreatywne idee dla kazdego i mam nadzieję, że dzieciaki będą się przy tym dobrze bawić! Ciekawa jestem, czy Waszym dzieciom spodobja się moje pomysły - jeśli je docenia lub jeśli beda mialy uwagi - napiszcie do mnie w komentarzach poniżej, na stronie Facebook lub na Instagram! Będę za to bardzo wdzieczna, a jeśli zechcecie przeslac mi zdjęcie ukończonej pracy, to będę szczesliwa jeszcze bardziej :) I kto wie, moze beda nastepne?



Aby otrzymac moja mini ksiazeczke, wystarczy kliknac na link: "Mamma, co mogę robić?" i sciagnac ja na wlasny computer.

Poza tym potrzebne Wam beda::

- drukarka (kolorowa bedzie idealna ale jesli macie na stanie drukarke czarno-biala - nie martwcie sie; wiekszosc pomyslow da sie zrealizowac drukujac obrazki w odcieniach czerni i bieli. Poza tym nic nie stoi na przeszkodzie aby zmodyfikowac tresc tekstu, dostosowując ja do dostępnych Wam zasobów - kreatywność to rowniez umiejętność wprowadzania zmian i dostosowania sie :)

- nożyczki - klej - kredki, pisaki i wszystko to, co przyjdzie Ci do głowy i może być przydatne podczas tworzenia. Miłej zabawy!


I pamiętajmy, że od czasu do czasu troche nudy nikomu nie zaszkodzi. Nie panikujmy wiec, jeśli jedyna odpowiedzia, ktora przychodzi nam do glowy kiedy slyszymy pytanie „Mamo, co mam robić?” jest: „Nie wiem”. (to naprawde moja "ulubiona" odpowiedz ;)) Do nastepnego razu!

Agnieszka


58 visualizzazioni